Jak pracować z wartościami?
Do ZHP wciąż dołączają nastolatkowie, którzy swoją przygodę z harcerstwem zaczynają
dopiero w wieku wędrowniczym. W stosunku do innych grup metodycznych jest ich najmniej,
jednak wciąż są obecni, wnosząc ze sobą zupełnie nowy bagaż doświadczeń, przekonań i
oczekiwań. W jaki sposób przedstawić im harcerski system wartości? To pytanie jest
szczególnie ważne, ponieważ niezależnie od wieku większość osób, które decydują się
dołączyć do jakiejś drużyny po raz pierwszy, kieruje się przede wszystkim wizją ciekawej
formy spędzania wolnego czasu, a nie potrzebą wejścia w określony system wychowawczy.
Gdy pracujemy z młodszymi harcerzami, sprawa wygląda inaczej – stopniowe wdrażanie w
Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie rzadko spotyka się z obiekcjami czy uwagami. Logicznie
uporządkowana lista zasad przedstawiona przez drużynowego, zostaje zaakceptowana bez
dłuższego zastanowienia. Dzieci i młodsza młodzież naturalnie przyjmują normy, które są im
przekazywane, a dopiero późniejsze etapy harcerskiego rozwoju pozwalają je lepiej
zrozumieć i nadać im osobisty sens. Wędrownicy natomiast znajdują się już na etapie
świadomego kształtowania własnej tożsamości, co sprawia, że ich reakcje są bardziej
krytyczne i wymagają innego podejścia.
Wiele osób, które w harcerstwie spędziły dłuższy czas, traktuje Prawo Harcerskie jako zapis
oczywisty. To na jego podstawie przez lata kształtowaliśmy wartości, którymi obecnie
kierujemy się w życiu. Nawet jeśli o nim nie myślimy, jest wciąż obecne – ukryte w
podświadomości, w naszym stosunku do natury i innych ludzi. Wszystko to wydaje się
naturalne, nie wymaga zatrzymywania się przy każdym punkcie i pytania: „Dlaczego akurat
tak, a nie inaczej?”. Nie wynika to jednak z bezrefleksyjnego trwania przy odpowiedzi
„Ponieważ jesteśmy harcerzami”. Nasze poglądy są efektem wielu doświadczeń, podczas
których zobaczyliśmy, że to, w co postanowiliśmy uwierzyć, rzeczywiście sprawdza się w
życiu. Wiemy, że dzięki tym wartościom tworzymy zdrowe relacje ze swoimi bliskimi,
społeczeństwem i samym sobą.
Osoby w wieku wędrowniczym, które dopiero dołączają do ZHP, mają system wartości
wstępnie już ukształtowany. Choć niewielu z nich ma pełną świadomość jego istnienia, to
bezpośrednie przedstawienie na samym początku Prawa Harcerskiego jako zestawu zasad,
których od tej pory „należy przestrzegać”, nie jest dobrym rozwiązaniem. Spotka się to
głównie z negacją i krytyką, ponieważ naturalną reakcją w tym wieku jest obrona przed
czymkolwiek narzucanym z góry. Wędrownicy chcą rozumieć, a nie przyjmować. Chcą
dyskutować, a nie słuchać wykładów. Chcą doświadczać, a nie analizować abstrakcyjne
pojęcia.
Dlatego proces zrozumienia tego, czym jako harcerze się kierujemy, wymaga czasu i
przebywania w odpowiednim środowisku. Nie wynika on z analizy suchych zasad, lecz z
fizycznego doświadczenia – zauważenia, że wszystko to, o czym mówimy, sprawdza się w
praktyce. Wędrownik, który zobaczy, że jego patrol działa sprawnie dzięki wzajemnemu
zaufaniu, szybciej zrozumie sens punktu o braterstwie niż podczas godzinnej dyskusji. Ktoś,
kto przeżyje trudną sytuację w górach i doświadczy odpowiedzialności za innych, łatwiej
pojmie, czym jest służba. Wartości stają się realne dopiero wtedy, gdy można je zobaczyć w
działaniu.
Właśnie w tym momencie praca z duchową sferą rozwoju staje się niezwykle ważna. Często
jest ona traktowana dość lakonicznie i sprowadzana jedynie do kwestii religijności, a to nie ją
mam tutaj na myśli. Ważne jest rozumienie duchowości również jako tworzenia bezpiecznej
przestrzeni do autorefleksji i wymiany poglądów, o czym często się zapomina. Duchowość
dotyka niemal każdego aspektu życia – relacji, motywacji, poczucia sensu, stosunku do
świata. W praktyce może to oznaczać prowadzenie kręgów rady, rozmowy o tym, co dla
kogo jest ważne, analizowanie własnych decyzji czy nawet wspólne milczenie przy ognisku.
Wędrownicy potrzebują przestrzeni, w której mogą zadawać pytania, również te trudne, i w
której nikt nie będzie ich oceniał.
Co ważne, wzorce postępowania, które propaguje polskie harcerstwo, a szerzej skauting, nie
różnią się znacząco od tego, co za „dobre” uznawane jest w przeróżnych, nawet zupełnie od
siebie odległych kulturach. Dosadnie uświadomiła mi to lektura dwóch książek: „Poselstwo
Indianina” Ernesta Thompsona Setona oraz „Śpiew ptaka” Anthony’ego de Mello. Oba teksty
pokazują, jak wiele wspólnego mają ideały ludzi z różnych zakątków świata: niemal wymarłej
kultury indiańskiej w przypadku pierwszej pozycji oraz europejskiej i wschodniej w przypadku
drugiej.
„Wierzył [Indianin] w ducha przebaczenia, w to, ażeby z wrogów robić przyjaciół i
wolał zrozumienie niż zemstę.”„Poselstwo Indianina” Ernest Thompson Seton
„Jeśli masz wybrać między głosem współczującego serca a wymaganiami ideologii,
odrzuć ideologię bez chwili wahania. Współczucie nie ma ideologii.”„Śpiew ptaka” Anthony de Mello
Ciekawym odkryciem okazuje się to, że fundamentalne wartości są niemal identyczne, mimo
ogromnych różnic kulturowych. Wierność prawdzie, szacunek do natury, odpowiedzialność
za innych, pokora wobec życia – to elementy, które pojawiają się niezależnie od miejsca i
czasu.
Na tej podstawie można wysnuć tezę, że ludzka moralność wyłania się z pewnych
aksjomatów – fundamentalnych pojęć, których nie musimy, a często nawet nie potrafimy
dokładnie zdefiniować (np. prawda, dobro). Być może właśnie tutaj można szukać
odpowiedzi na to, dlaczego idea skautingu odniosła globalny sukces. W kontekście pracy z
Prawem Harcerskim w metodyce wędrowniczej oznacza to naturalną ścieżkę pracy z
wartościami: opartą na doświadczeniu, dialogu i wspólnym poszukiwaniu sensu. Pozwalajmy
wędrownikom na wyrażanie kontrowersyjnych opinii i dyskutowanie o nich. Nie bójmy się
pozwolić im wątpić – to właśnie wątpliwości prowadzą do głębszego zrozumienia i
odkrywania prawdy, która łączy nas wszystkich. Młodzi wędrownicy nie potrzebują gotowych
odpowiedzi. Potrzebują przestrzeni, w której mogą je odnaleźć.



