Bohater

Rota Grudziądzka

W styczniu 1940 r. została utworzona w Grudziądzu z inicjatywy Tadeusza Kaubego organizacja konspiracyjna Rota. Na jej czele stała Rada Okręgowa. Ogółem Rota liczyła ok. 50 członków zorganizowanych w systemie trójkowym. Otrzymywali oni przy zaprzysiężeniu identyfikator literowo-liczbowy, tzn. litera określała stopień, cyfra rzymska obwód terytorialny, a cyfra arabska numer ewidencyjny.

Podziemne struktury Roty istniały w Grudziądzu, Bydgoszczy, Chełmnie, Chojnicach, Brodnicy, Nowym Mieście Lubawskim, Tczewie, Toruniu. Organizacja zamierzała prowadzić działalność sabotażową i propagandową. Nie zdołano dokonać żadnych akcji sabotażowych, natomiast prowadzono nasłuch radiowy i przygotowywano na jego podstawie materiały do wydawania własnego biuletynu.

1 czerwca 1940 r. doszło do licznych aresztowań, które rozbiły Rotę. We wrześniu 1941 r. w Grudziądzu niemiecki sąd wydał 4 wyroki śmierci, w tym na T. Kaubego, reszta otrzymała kary więzienia (część zesłano potem do obozu koncentracyjnego Stutthof). Wyroki śmierci zostały wykonane przez zgilotynowanie 20 stycznia 1942 r. w Poznaniu.

 

Tadeusz Kaube

5 lipca to data wyjątkowa dla naszego środowiska. Właśnie tego dnia na świat przyszedł człowiek, który zapisał się na kartach historii, a dziś nasz hufiec nosi imię organizacji, którą utworzył.

Urodził się w Bydgoszczy, zginął w Poznaniu, ale swoje życie związał z naszym miastem – Grudziądzem. Tadeusz Kaube, bo o nim mowa, był założycielem organizacji konspiracyjnej „Rota Grudziądzka”, stąd w szczególny sposób jest bliski naszym harcerkom i harcerzom, przynależącym do grudziądzkiego hufca ZHP im. Roty Grudziądzkiej. 

Tadeusz pochodził z rodziny patriotycznej. Jego rodzice zaangażowani byli w życie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” (będącego de facto jednym z protoplastów harcerstwa) oraz towarzystw śpiewaczych w Grudziądzu. Zawodowo zajmowali się prowadzeniem sławnego w Grudziądzu kina „Apollo”. Tadeusz mógł cieszyć się dzieciństwem wraz z czwórką swojego rodzeństwa, dorastając w wolnej Polsce. Edukację realizował w grudziądzkich szkołach, a po zajęciach uczestniczył w zbiórkach harcerskich, nosząc z dumą mundur harcerza 8. Pomorskiej Drużyny Harcerskiej (tej samej, co nasz grudziądzki powstaniec i bohater V Szczepu Żywioły, phm. Tadeusz Maślonkowski ps. „Sosna”!) We wspomnieniach swoich rówieśników zapisał się jako osoba towarzyska, emanująca szerokimi horyzontami i wiedzą, co imponowało koleżankom i kolegom. Był wrażliwy, zaczytany w poezji. Po zdaniu matury rozpoczął studia budowlane w Toruniu, które po roku przerwał wybuch największego konfliktu w dziejach ludzkości – II Wojny Światowej. 

Choć nie był tego świadomy, osławiony 1 września 1939 roku, tak jak dla tysięcy rówieśników pokolenia Kolumbów, był pierwszą nutą smutnego preludium, pierwszą wybitą sekundą złowieszczego zegara odliczającego czas do zakończenia ich krótkiego i pięknego życia…

Tadeusz w obliczu konfliktu zachował się tak, jak wychowało go środowisku rodzinne, szkolne i harcerskie. Brał udział w wojnie obronnej w 1939 r. w okolicach Grudziądza, a po odwrocie i przegrupowaniu wojsk w sławnej bitwie nad Bzurą. Po rozbiciu polskich oddziałów przedostał się do Warszawy, ale w obliczu jej kapitulacji podjął decyzję o powrocie na Pomorze. Zatrzymał się w Bydgoszczy u swojego szwagra, rotmistrza Wojska Polskiego, który wprowadził go w tajniki pracy konspiracyjnej. Wtedy zakwitła w głowie Tadeusza myśl o stworzeniu organizacji konspiracyjnej w  rodzinnym mieście. Po powrocie do Grudziądza niezwłocznie wziął się do pracy, wcielając do świeżo założonej „Roty Grudziądzkiej” swoich kolegów, rodzinę i sąsiadów. Na przełomie 1939/1940 roku na wielu konspiracyjnych spotkaniach wybrzmiały w Grudziądzu słowa przysięgi: „Przysięgam na Boga, Ojczyznę i wszystko, co mi drogie, że będę walczył i raczej zginę, aniżeli sprawę zdradzę!”

Rota była organizacją wyjątkową. Jej nazwa nawiązywała do utworu autorstwa Marii Konopnickiej, będącego hymnem walki Polaków z germańskim naporem. Konspiratorzy działali w systemie trójkowym – każdemu przełożonemu podlegało tylko 3 znanych mu podwładnych, z których każdy miał pod sobą kolejnych 3 znanych tylko sobie podwładnych itd. Zamiast kryptonimów posługiwano się oznaczeniami literowymi i cyframi, które określały miejsce w hierarchii. Do komunikacji używano listów z różnymi kolorami atramentów – czarny określał spotkanie w następną niedzielę w miejscu zbornym w Grudziądzu, czerwony wymagał natychmiastowego stawiennictwa, a zielony informował, że w liście wykorzystano atrament sympatyczny, Spotkania członków Roty odbywały się w piwnicy domu Tadeusza przy ówczesnej ul. Groblowej 32, na nabrzeżu Wisły oraz na Górze Zamkowej. Niestety jak okazało się w przeciągu kilku następnych miesięcy, nawet tak zaawansowana konspiracja nie uchroniła Roty przed zagładą. Organizacja prowadziła działania rozpoznawcze (tworzenie list niebezpiecznych niemieckich urzędników w Grudziądzu, obiektów przeznaczonych do zniszczenia), propagandowe i informacyjne (nasłuch i rozprzestrzenianie informacji z zagranicznych radiostacji, drukowanie i kolportowanie ulotek, wypisywanie haseł patriotycznych na murach miasta – podobno zachowane są niektóre z haseł wypisanych przez członków Roty na ul. Groblowej!) oraz przygotowujące do walki z okupantem (szkolenie wojskowe, magazynowanie broni, produkcja gwoździ do rozrzucania na drogach transportu wojsk niemieckich). 

Jako że konspiratorzy w większości nie znali się nawzajem, nie byli świadomi, jak rozrosła się ich organizacja. Jej komórki powstały w Brodnicy, Chełmnie, Bydgoszczy, Toruniu, Tczewie, Chojnicach i Nowym Mieście Lubawskim.

W maju 1940 roku Tadeusz zorientował się, że jest na celowniku niemieckich służb bezpieczeństwa. Postanowił zawiesić działalność konspiracyjną i ukryć się w stolicy. Pomocy w znalezieniu schronienia w Warszawie udzielił mu przyjaciel, jeden z kierowników Roty oraz podoficer Wojska Polskiego – plut. Alfons Lipowski. Niestety, warszawskie mieszkanie okazało się śmiertelną pułapką. Alfons Lipowski był zdrajcą, inwigilującym środowisko konspiracyjne dla niemieckiego gestapo. 01.06.1940 roku aresztowano Tadeusza, a w następnych dniach i tygodniach kolejnych konspiratorów Roty. Rota Grudziądzka de facto przestała istnieć. Więźniów przetrzymywano w Grudziądzu, Koronowie, Sztumie i Fordonie, gdzie poddawano ich ciężkim przesłuchaniom. We wspomnianych zapisała się heroiczna postawa Tadeusza, który nie wydał swoich współtowarzyszy niemieckim gestapowcom, a nawet próbował przyjąć całą winę na siebie, Okupanci postanowili propagandowo wykorzystać sukces rozbicia Roty, w związku z czym w naszym mieście odbyła się szeroko relacjonowana sesja wyjazdowa nazistowskiego Wojennego Sądu Rzeszy z Berlina, który skazał Tadeusza i innych członków Rady Okręgowej na karę śmierci, pozostałych zaś konspiratorów na karę więzienia. Karę śmierci poprzez zgilotynowanie wykonano 20.01.1942 r. w Poznaniu – w tym dniu zakończyła się piękna historia grudziądzkiego bohatera.

Ale dlaczego piszemy Wam o tym w tym pięknym wakacyjnym dniu? Otóż to właśnie dziś przypada 103 Rocznica urodzin Tadeusza Kaubego. Dzięki takim ludziom jak on dziś wszyscy możemy cieszyć się bezpiecznym i spokojnym życiem w wolnej Polsce. Pełni wdzięczności pamiętajmy o nich i ich poświęceniu dla przyszłych pokoleń – oraz że tak jak oni niegdyś, dziś z dumą nosimy na mundurze plakietkę hufca ZHP Grudziądz.

WSPÓLNIE DLA HARCERSKIEJ MISJI

Twoje wsparcie, nasza siła!

Numer konta do darowizn na rzecz ZHP

22 1140 1010 0000 5392 2900 1017

CZY WIESZ, ŻE...

Pierwsze drużyny harcerskie w Grudziądzu działały już przed 1918 rokiem, jeszcze zanim Polska odzyskała niepodległość1